sobota, 3 grudnia 2011

3.Sobota

Tęsknota


Obudziłaś mnie snu niepokojem
I zasnąć mi już nie pozwala
Twa smutna twarz z mych sennych rojeń,
Twoje spojrzenie pełne żalu.
Więc wstaję, by piórem wywabić Twój smutek
By chociaż cząstkę siebie Ci przekazać
Tak, by złe myśli zostały zasnute,
Mojej miłości pięknym obrazem.
Kolorem słońca uczucia nakładam,
Z palety barw miłości mej ogromu,
Nieba błękitu muszę zadać, 
By oddać zapach naszego domu.
Na mej palecie barw za mało
Gdy uniesiony na mych wspomnień fali,
Chcę namalować piękne Twoje ciało,
Brakuje mi barwy odpowiedniej skali.
A gdy już obraz jest wykończony,
Wydaje się wspomnień spełnieniem,
Stajesz przede mną ukochana żono
I wiem, że te barwy są tylko Twym cieniem.


opowiadania.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz